Małgorzata S.
Imię
Wiek
Płeć
kobieta
Stan cywilny
Chiński znak zodiaku
Znak zodiaku
Słucham
Gadu-Gadu:
6739141
margit.s(at)wp.pl
Adres
Zarejestrowany
Ostatnio zalogowany
27.04.2011
Teraz
offline
Profil oglądano
Ulubiony kolor
Ulubiony serial
Gossip Girl, House, Merlin, Monty Python's Flying Circus, Allo Allo, The War At Home
Ulubiony aktor
Słucham
Ulubiony napój
Ulubiona książka
Lubię
Nie lubię
Zainteresowania
Narzędzia
Motto
You can't always get what you wont
O mnie
Zawsze gonić będę słowa
Deklaracjom moim sprostać
Może tylko wielka MOWA...
Dla was zawsze będę FUNKCJĄ
Nie ma mnie bez mojej maski
Czynów wszelkich matką POZA
Życie moje - Grą w Oklaski
Nie mogę być sobą, Ale mogę być kim chcę! Kim tylko zechcę... /Kokon
Komentarze
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze
Konto usunięte
Widzę,że zablokowane są komentarze,a ja tak się napisałam, więc dodam tutaj komentarz
Dokładnie
Nieważny jest tytuł ) Ważne,że daty ulegają zmianie;)
Rzeczywiście dobrze jest robić coś, co doceniają inni
A bawienie się w kuchni daje mnóstwo radochy
Ja akurat problemu z gotowaniem nie mam,ale milo jak ktoś pochwali 
Potrafisz i to świetnie; ) Nie trzeba od razu wszystkiego zaliczać na maksa:) Ważne,żeby dać z siebie tyle,ile można;)
Oj douczyć się zdąrzysz blogowanie nie zajmuje dużo czasu
No to super,że próbujesz swoich sił pisząc recenzje
Ważny jest przekaz;) No i podnoszenie swoich umiejętności
Pozdrawiam
Konto usunięte
A ja na Upiorze zasnęłam. Na swoje usprawiedliwienie powiem, iż byłam tuż po podróży z Hiszpanii autokarem z czterdziestoosobową bandą wariatów, którzy nie dali Ci za wiele pospać. Dlatego też przymierzam się do tego jeszcze raz.
OF
Zasnęłam też na Greku Zorbie.
Wstyd mi, wstyd! Naprawdę wstyd! Ale to druga w nocy była, no. Obudziłam się rano i spaliłam buraka, bo brat się ze mnie śmiał.
Upiór świetny, chociaż muzyka z elektronicznymi organami brzmi maksymalnie kiczowato, ale Ishie jest romantyczna i Ishie płakała na nim i płakała, bo to takie smutne romantyczne i w ogóle, óle było.
Konto usunięte
A Upiora obejrzę z pewnością- wkrótce. Ale właśnie skusiłam się na Raport mniejszości. Muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona, bo film przypadł mi do gustu.
OF
Requiem dla snu był po prostu przereklamowany, stąd tyle pozytywnych komentarzy na jego temat, Chaberku. W rzeczywistości przedstawiał swoją fabułą strasznie oklepane banały owiane jakąś taką niby-mądrą otoczką, dzięki którym odbiorca mógł się poczuć "inteligętny". Fenomen na poziomie Paula Coleha, przynajmniej jak dla mnie. Na "Między słowami" przysnęłam, serio. Były dwa filmy na których udało mi się zasnąć, jeden mnie zanudził na śmierć, a drugiego tytułu nie podam, bo to aż wstyd, ale na usprawiedliwienie dodam, że to tylko dlatego, że był nadawany przez naszą cudowną telewizję polską w środku nocy, jak to zwykle bywa.
A Król Lew to mój ulubiony film również !
Wczoraj oglądałam Jabłka Adama, niezłe.
Konto usunięte
Szczerze powiedziawszy mało jest filmów, które potrafią zachwycić. Wczoraj np. oglądałam "The edge of love", ale nieco powiewało mi pokutą. Jestem na etapie "vicky cristina barcelona" i muszę powiedzieć, że to jedne z lepszych filmów, jakie miałam okazję obejrzeć. Poza tym to czasem lubię oglądać jakieś głupoty typu" WRedne dziewczyny" czy "szkoła uczuć", ale tylko wtedy, kiedy bierze mnie jakaś głupawka. Lubię także miusicale i wciąż przymierzam się to "Upirora w operze". Gustuję w dziełach z jakimś konkretnym przesłaniem i choć nie zawsze strzelam w dobrych tytułach, to jednak staram się odnaleźć jakieś pozytywne cechy. No i warto wspomnieć też o tym, że nie oglądam na tyle dużo filmów, by być jakimś tam znawcą. Mogę polecić takie tytuły jak "Scoop gorący temat", "Jedwab", "Elżbieta- złoty wiek"- choć tu powiewa nudą. Uwielbiam także bajki, choć jestem na nie za duża- "Mój brat niedźwiedź", "Król Lew", "Mustang", "Pocahontas" i wiele, wiele innych. Nie mogę zrozumieć fenomenu filmu " Między słowami" - po protu nie mogę, no i ten fantastyczny "requiem for a dream" - być może nie dojrzałam do tych filmów, nie wiem. I to by było chyba na tyle. Oczywiście przypomnę sobie najlepsze tytuły po wysłaniu tej wiadomości, ale co tam...Jak coś jeszcze zmyślę, to napiszę. A może Ty zaproponujesz mi fajne filmy?
Konto usunięte
Oglądałam i Iluzjonistę i Prestiż i oba były cudowne, w tym się zgadzamy bez dwóch zdań. A teraz czaję się na Pamiętnik, bo choć oglądałam go już, to jakoś tak zachciało mi się znów. Ale jak zwykle w takich sytuacjach nie mogę go znaleźć...
Konto usunięte
A takim, że w kinach są one od 15 maja
Po prostu zerwałem się z lekcji i uderzyłem do kina
Konkretnie do Heliosa we Wrocławiu, gdyby to ci pomogło.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Konto usunięte
Napisałam "Iluzjonista", a miałam na myśli "Prestiż". I tak się zastanawiałam co jest grane.
Konto usunięte
Ania z Zielonego Wzgórza na zawsze utknie mi w pamięci. Natomiast Zmierzch zaczyna mnie powoli wkurzać. Być może dlatego, że panuje szał na tę książkę. I szczerze mówiąc dziwi mnie to, ponieważ jest mnóstwo innych książek, zasługujących na uwielbienie, a mimo wszystko nie są doceniane.
OF
Moje? Aj, wiele, ale głównie własna - nie cudza - wyobraźnia. Zamiast oglądać czyjeś potwory, jak piratów, wolę tworzyć swoje. :d
Trójka mi się nie podobała już w ogóle, bo była totalnie bez pomysłu zrobiona. Ale muzyka była świetna, trzeba przyznać, we wszystkich częściach. Na Blooma może ktoś popatrzeć, jak lubi, mi się on jakoś nie podoba. ;p Może obrzydziła mi go wizja legionu dwunastolatek skandującego jego imię.:x
Konto usunięte
Szczerze powiedziawszy, to ja już zgłupiałam. Ten rok był mało obfity, jeśli chodzi o moje odkrycia książkowe. Właściwie skupiałam się na samych lekturach, a książki "poboczne" odstawiłam na "później". Przeczytałam tylko sagę "Zmierzchu", która początkowo mnie zainteresowała, ale teraz przyprawia mnie o mdłości. No i jestem w trakcie czytania "Świat Zofii" i muszę powiedzieć, że książka jest warta uwagi. Pokutę przeczytałam i właściwie dzięki niej pożegnałam się z przyszłością lekarza. W wakacje zadurzyłam się w "Ania z Zielonego Wzgórza" i całej reszcie jej przygód ( i jej dzieci też).Pewnie pomyślisz, że jestem jakaś dziecinna etc. ale nie mogłam się opamiętać. Na półkach czekają na mnie "Niebezpieczne związki", "Sex w wielkim mieście", "Anioły i demony", „Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki” i mnóstwo innych różności, od tych ambitnych po te...hm, mniej ambitne. Kiedyś starałam się przeczytać książki Paulo Coelho, ale jakoś nie „smakowały” mi, więc ograniczyłam się do „Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam…”. Sex i Bóg jakoś mnie nie bawią. Oczywiście Austen wszystko, choć muszę się przyznać, że nie przebrnęłam przez „Emma” i „Rozważna i Romantyczna”. Ale chyba muszę do tego dojrzeć.
Jeśli chodzi o filmy, to jestem na etapie Woody Allena, ale sama nie wiem, czy go lubię czy nie. Z jednej strony Scoop i Vicky Cristina Barcelona( moje ulubione), a z drugiej Sen Kasandry, który absolutnie mi się nie podobał, neutralny pozostał film Wszystko gra. Za to uwielbiam Iluzjonistę, Przeminęła z Wiatrem (tylko film),”Kochanice Króla”, „Leon Zawodowiec” i mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Do niektórych rzeczy jeszcze nie dojrzałam…
I to by było na tyle.
OF
Pierwsza część mi się podobała, wciągnęła, śmieszyła, ale moim skromnym zdaniem na te kolejne już zabrakło pomysłu. Była jakaś tam fabuła, ale niezbyt konsekwentnie prowadzona, śmiesznych fragmentów naprawdę niewiele i nawet obecność Deppa mi tego tam nie 'naprawiła'. ;] Z każdą kolejną minutą dwójka i trójka coraz bardziej mnie męczyły, coraz bardziej się dłużyły.
Ale i tak nawet 'Czarnej Perły' dobrym filmem nie nazwę, bo nie przedstawiał sobą żadnej wartości, był ot komedią przygodową, a sztuka, jaką winna być filmografia, schowała się gdzieś pod łóżko. Evvia l'arte, co odmóżdżające, tego chwalić nie będę.
Fakt, fajnie jest się czasem oderwać od naszej codzienności, ale ja wolę inne sposoby. Ponadto, strasznie irytuje mnie Bloom, kogokolwiek by nie grał. :p
Konto usunięte
Zgadzam się, serial rzeczywiście był szczegółowy, wszystko "bardziej" się zgadzało. Jednak denerwowało mnie np. to, iż Jane była opisana jako piękna kobieta, natomiast w serialowej wersji wyglądała jak kochanka frankensztajna - bardzo mnie to odepchnęło. Poza tym naprawdę uważam, iż aktorzy byli mimo wszystko za starzy, jakoś nie mogę tego przełknąć. Mojej koleżance natomiast bardziej podobał się właśnie serial i każda z nas obstaje przy swoim. A w jakich filmach, książkach jeszcze gustujesz?
Konto usunięte
Uważam, iż obie produkcje miały w sobie to "coś", chociaż moją większą aprobatę zyskała kinowa wersja- być może dlatego, iż obejrzałam ją jako pierwszą. W serialu nie odpowiadał mi dobór aktorów (za starzy, ale wyłączam z tego Colina- on jest boski w każdej roli). Film za to był mniej szczegółowy, ale nie oczekujmy cudów po półtora czy dwu godzinnej ekranizacji
Konto usunięte
Oglądałam wersję kinową i serial z Cilinem Firthem, to BBC? Wiesz ja nie poinformowana w tych sprawach...
sunlight
Też z grudnia? Cholera...